W miniony weekend odwiedziłam sporo miejsc, ale pierwsze, do którego skierowałam swe kroki, to ostoja Magdy - mojej fryzjerki i psychoterapeutki w jednym. Magda nie tylko wyczaruje nową, wymarzoną fryzurę, postawi przede mną słodkości i kawkę, ale skomplementuje i podniesie na duchu. Słowem - mogę na nią liczyć jako na dostawcę karmy dla duszy i ciała!
During the last weekend I've visited many places, but the first one I went to was Magda's home. She's done my new hairstyle, fed me with yummy sweets and showered a lot of compliments on me. She's not only my hairdresser but my psychoterapist as well!
pants, cap - Lidl / shoes - Ryłko / top - TkMaxx