Pokazywanie postów oznaczonych etykietą inspiration. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą inspiration. Pokaż wszystkie posty

środa, 2 września 2015

Polecam - filmy z Saoirse Ronan



wallpaperfacts.com
 Właśnie oglądam sobie powtórnie jeden z nich, dobrze że mam za sobą potworny smutek pierwszego oglądania. Ledwie film się zaczyna, a już ma się wrażenie, że się skończył i powstaje pytanie - po co ja dalej oglądam? Studium nadziei, bólu po stracie ukochanej osoby, niedowierzania, oddalenia. Człowiek patrzy i myśli, że to nie może być pozytywna historia. Warto dooglądać do końca, chociaż trochę mi przeszkadzają wtrącenia zbyt dużej ilości wyimaginowanych scen z życia... pozagrobowego? Bywają też momenty, z których po prostu trzeba się uśmiać.

'Nostalgia anioła' - do obejrzenia tutaj. Dobra obsada - Rachel Weisz, Susan Sarandon, Mark Wahlberg

Wcześniej widziałam tę eteryczną buzię u boku Keiry Knightley w filmie "Pokuta" (melodramat). Gra jej małą siostrę z wielką wyobraźnią, która to przyczynia się do nieszczęścia ich obu. Raniąc siostrę mała Briony postanawia ukarać się za to, a kara trwa latami. W tym filmie uwielbiam patrzeć na stroje, a już zwłaszcza na tę sławną sukienkę - najlepszy kostium filmowy wszech czasów według niektórych:

pamrzwenevergooutofstyle
A ostatnio widziałam też "Niepokonanych" ('The way back') gdzie Saiorse gra... Polkę - Irenę, którą spotyka grupa uciekinierów z sowieckiego gułagu.
Wszystkie trzy filmy  na wysokim poziomie, a gra aktorska tej małej wschodzącej gwiazdy naprawdę zasługuje na uwagę.

piątek, 19 września 2014

Urocze miejsce / The delightful place

W tym swoim boho zestawie (dziewczynki, dziękuję za komplementy) pojechałam znów Kluczborka, ale u Dziurki zjawiłam się jak po ogień. Zawitałam za to z rodziną do restauracji, w której już raz miałam okazję zjeść obiad (nie powiem, całkiem smaczny), ale wtedy nie miałam ze sobą aparatu, aby uwiecznić ten klimatyczny zakątek. Kto wie, może już nikt mnie tam nie zaprosi na obiad ;-)
Zatem oto darmowa reklama restauracji w kluczborskim rynku, zwie się ona Nowy Strych.

Wearing the boho outfit from the previous entry I went to Dziurka's place again. At this opportunity I had lunch in a restaurant, where I'd been before and liked the place very much. Unfortunately, I hadn't had my camera with me so I went there once again to take some snaps.
The name of the corner - The New Loft.











niedziela, 14 września 2014

Zamiast napadu na Lidl -Tchibo

W przeddzień planowanego napadu na Lidl i zakupu kilku rzeczy, o których pisałam dwa posty wcześniej, rzuciła mi się w oczy reklama nowej kolekcji Tchibo.
Produkty tej firmy znam, ale nieszczególnie. Zawsze zachwalała je koleżanka Izolda, ale jakoś nie popędziłam wykupić całego asortymentu. Więcej rzeczy stamtąd posiada mój mąż i na ich jakość nie możemy narzekać. Oczywiście ceny o wiele wyższe niż w Lidlu, a to z pewnością nie zachęca, ale myślę, że wchodzę w fazę "lepiej drożej a mniej". Co nie znaczy, że porzucę lumpeksy na rzecz pioruńsko drogich projektantów X.
Obecna kolekcja Tchibo szalenie mi się spodobała, właściwie mogłabym kupić wszystko. Wrzuciłam do koszyka kilka rzeczy dopiero po zaznajomieniu się z zasadami zwrotów. Stwierdziłam, że niczym nie ryzykuję, bo mam aż miesiąc na zwrócenie ubrań, i to nie tylko pocztą, ale w każdym sklepie stacjonarnym.
Paczka z Tchibo już do mnie wyruszyła z Niemiec, ma 2-4 dni na dotarcie. Dodam, że zanim poklikałam w sklepie internetowym, miałam okazję zajrzeć do stacjonarnego w Porcie Łódź, ale rozczarowałam się, bo nie wiedziałam, że tam kolekcja dotrze później. Zatem kto chce koniecznie zdobyć upragnione ubranie z Tchibo, powinien najpierw zakupić internetowo i ewentualnie zwrócić. Zdarza się bowiem często, że i w Tchibo wszystko lepiej wygląda na zdjęciu niż w realu, mimo tej chwalonej jakości.
A jak już jestem w temacie rzeczywistości, to ponczo w kratę z Lidla było zbyt cienkie i byle jak obszyte, stąd nie zagościło w mojej szafie, mimo że po pracy zastałam jeszcze w koszach jedną ostatnią sztukę. O reszcie wspomnianych rzeczy mogłam zapomnieć, ale  i tak nie byłam pewna, czy je kupię w obliczu zakupowego szaleństwa w sklepie internetowym Tchibo.
Poniżej kilka moich ulubionych zestawów, ale żaden nie zachwycił mnie aż tak, aby kupić go w całości:







poniedziałek, 8 września 2014

Do Lidla marsz!

Dziewczyny, w czwartek będzie można zaopatrzyć się w Lidlu w podstawę garderoby, czyli proste sweterki, bawełniane podkoszulki czy też bluzki, botki, kolorowe dżinsy, pikowane kamizelki. Znajdziecie też coś dla swojego mężczyzny. 
Mnie osobiście interesują te proste bluzki ze względu na mój ulubiony dekolt -łódkę :


Łakomym okiem łypię na ponczo, ale chciałabym to kraciaste, żadne inne:


 Przyjrzę się też rurkom, chociaż zdaje się, że mam wystarczającą ilość spodni w swojej szafie:


Po więcej z oferty zajrzyjcie sobie tutaj. A ja dam znać, czy udało mi się znaleźć kogoś, kto by mi te rzeczy kupił z rana, ponieważ później pozostanie po nich tylko zapach...

czwartek, 28 sierpnia 2014

Lubimy się bać / We like to be frightened





Moim ulubionym gatunkiem filmowym jest... horror, może być thriller, byleby dobry. Budowanie napięcia cenię najbardziej, nie dla mnie poobrywane kończyny i masa keczupu. Nie zdziwię więc nikogo wyznając, że klasyk Alien to mój ukochany horrorek, który mogę oglądać wciąż i wciąż. 
Ostatnio obejrzałam każdą część po kolei z mężem i synem, który widocznie odziedziczył po mamusi miłość do horrorów, bo po każdym seansie grzecznie szedł spać do swojego pokoju, nie prosząc nawet o dodatkowe światło.

My favorite sort of movie is a horror or a thriller, but it must be a good one. I value building the tension and hate scenes full of blood. Of course I love the classical 'Alien' which I can watch again and again. A few weeks ago I watched it with my husband and eight year old son. He must have inherited my love for horrors as after every performance he went calmly to sleep in his room without asking for an additional light.


Powtórzę za zdeklarowanymi miłośnikami tego filmu, że uznaję jedynie trzy pierwsze części, a czwarta to już gniot dla fanów efektów specjalnych. Przyjrzyjcie się zwłaszcza pierwszej części z 1979 roku, toż to prawdziwy majstersztyk jak na ówczesne możliwości kreowania nierzeczywistości.
Czy wiecie, że postać kosmity to nie całkowicie sztuczny twór, a człowiek wewnątrz? Zagrał go mierzący 218cm Nigeryjczyk odkryty gdzieś w barze przez członka ekipy castingowej.

As every Alien lover I must say I accept only the trilogy and don't want to see Alien Ressurection. I leave it for those who prefer special effects and I especially admire the first part from 1979, when it was not so easy to create the illusion.
Do you know that the part of the Alien played a real man? A Nigerian student who was discovered in a bar by a member of the casting team.


Scenę poniżej musicie znać, bo przyznacie, że majtki Ripley robią takie wrażenie, że widz rodzaju męskiego z pewnością zapomina nagle o groźnym kosmicie. Aktorka wspomina, że przymierzyła kilkadziesiąt par fig zanim wybrano te właśnie. Śmiem wątpić, że nosząc coś takiego można skutecznie walczyć z potworem...

 You must know the below scene, especially the male viewers pay attention to it! The actress mentions hat she had tried on several dozen pants before the right ones had been chosen. I doubt wheter it is possible to fight the extraterrestial creature effectively wearing something like this...
Mnie bardziej niż majtki podoba się fryzura Ellen Ripley, zarówno burza loków w pierwszej części, jak i łysa pała w trzeciej. Trzeba mieć naprawdę ładny kształt czaszki, żeby wyglądać bez włosów tak dobrze jak ona.

 More than the pants I like the Ripley's hairstyles - the curly head from the Alien nad the bald skull from the Alien 3. She's got such a shapely head!



Nie muszę już chyba pisać, że Sigourney Weaver to jedna z moich ulubionych aktorek. Trudno uwierzyć, że grając w pierwszej części Obcego miała już na karku trzydzieści lat!

I don't have to write that Sigourney Weaver is one of my favorite actresses. It's hard to believe she was already 30 acting in the Alien!


W październiku tego roku babcia Sigourney skończy 65 lat, a dla mnie wciąż jest młodą, prawą i waleczną Ripley. 

This year in October she will be 65 but for me she's always the young, decent and brave Ripley.


niedziela, 24 sierpnia 2014

Prasując / While ironing

 Kiedy sobie prasuję stosy zaległego prania, włączam komputer stojący w tym samym pokoju i urządzam przegląd internetu w poszukiwaniu muzyki dla mnie. Przy okazji zerkam na teledyski, możecie więc sobie wyobrazić ile trwa prasowanie w moim wykonaniu!
Niedawno natknęłam się na tę piosenkę i od razu moją uwagę zwróciła swoją fryzurą i strojem młoda wykonawczyni Chloe.

When I do ironing of a pile of laundry, I turn on the computer standing in the same room and I browse through some music, seeking songs for myself. I also watch the clips , so you can imagine how long the ironing lasts!
And below there is a young performer whose song, hairstyle and clothes I like very much.

 


muzu.tv

thelineofbestfit.com

wunderl-fotografie.de

dailymail.com.uk


czwartek, 31 lipca 2014

Balet i pedofilia





Kiedy pierwszy raz zetknęłam się z tym teledyskiem, to nie melodia czy słowa piosenki zwróciły moją uwagę lecz tańcząca w nim dziewczynka. Tyle ekspresji w tej laleczce, więc od razu wyguglałam jej dane - Maddie Ziegler, lat 11. Zdobyła rozgłos dzięki u nas nie znanemu reality show o małych baletnicach. Zaskoczył mnie fakt, że teledysk rozpętał małą burzę, gdyż w opinii niektórych ludzi jest pożywką dla pedofilii ze względu na obcisły strój Maddie i blond perukę.
 W stroju nie widzę nic dziwnego, wszak do baletu i mężczyźni zakładają nieprzyzwoicie obcisle stroje. Natomiast peruka ma upodabniać dziewczynkę do wykonawczyni piosenki, bo to jej historię opowiada mała tancerka. Historię powrotu do życia na scenie po czterech latach picia i odwyku.
Teraz już melodia tej piosenki nie wychodzi mi z głowy, również pooglądałam sobie więcej tańca Maddie. Uwielbiam ten wdzięk w ruchach tańczących dziewczynek, choć zdaję sobie sprawę, że ta gracja okupiona jest masą łez, ciężkiej pracy i wyrzeczeń. Maddie uczy się tańca od drugiego roku życia i ze względu na swoją karierę jest nauczana w domu. A tak na zakończenie, ma w sobie sporo polskiej krwi.

sobota, 7 grudnia 2013

Ups and downs

Z pozdrowieniami dla jasnoskórej Emeli (nie Whoopi!)
Widzieliście "Powrót do Garden State"? Nie? To polecam, ale tylko tym, którzy nie oczekują sensacji i zwrotów akcji, a szukają sensu w pozornym nieładzie i dziwaczności. Pierwsza piosenka pochodzi z tego właśnie filmu.










czwartek, 15 grudnia 2011

I dream and I sigh / Marzę i wzdycham

Niedawno mąż wyrządził mi wielką krzywdę... Pokazał mi stronę Fossil'a, żeby zapytać o ewentualny prezent w postaci biżuterii dla swojej żony. Obejrzałam te cudeńka, ale wiedziałam, że żonie nie spodoba się cena bądź co bądź metalowych ozdób, dlatego odwiodłam męża od tego pomysłu. Za to sama przejrzałam znaczną część strony i poległam przy lookbook'u. Marzę po nocach i nie śpię. Nie powinieneś był mi tego pokazywać! 

Not so long time ago my husband hurt me so much... He showed me Fossil to ask about some pieces of jewellery as a Christmas gift for me. I liked all of it but the prices seemed too high, so i told him not to buy anything. I couldn't resist browsing the site and I fell in love with the lookbook. Now I'm dreaming about all the clothes and cannot sleep! You shouldn't have showed me this!





niedziela, 30 października 2011

Florence on my mind / W myślach mam Florence

 

Nie wiem ile już razy przesłuchałam najnowszy singiel Florence + The Machine.
Chce się słuchać i oglądać, bo wszystko co ma na sobie odpowiada totalnie mojemu gustowi, choć niekoniecznie mogłabym to założyć i dobrze w tym wyglądać. Niektórzy mogą stwierdzić, że Florence jest brzydka – ok, nie należy do klasycznych piękności, ale już nóg może jej pozazdrościć każda kobieta. Piękno Florence polega na  przekazywaniu ludziom pozytywnych wibracji za pomocą głosu i mimiki – w jej twarzy widać całe oddanie muzyce bez fałszywego grania pod publiczkę. Uwielbiam na nią patrzeć, mimo że w teledyskach nie prezentuje wymyślnych układów tanecznych a jedynie z pozoru bezładne pląsanie. I ja mam ochotę skakać i „ zrzucić diabła z ramienia”  
http://www.youtube.com/watch?v=WbN0nX61rIs&ob=av2e

I don't know how many times I've listened to the latest song by Florence + The Machine
http://www.youtube.com/watch?v=am6rArVPip8
I want to listen and watch as everything she's wearing in this clip is totally my cup of tea, although I wouldn't look good myself in all of it. Some pepople say Flo is ugly - ok, maybe she isn't a classic beauty but all women can be jealous about her legs. Her beauty lies in the emotions coming from her voice and face. I adore her althoguh she presents a joyful dance rather than sophisticated steps. And I feel like dancing and "shaking off the devil"
http://www.youtube.com/watch?v=WbN0nX61rIs&ob=av2e