Pokazywanie postów oznaczonych etykietą outfit. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą outfit. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 22 października 2015

Rybkom nie jest zimno

W każdym razie nie moim - otula je męski sweter z dużą zawartością wełny. Dobrze się sprawdza na rowerze, którym to śmigam codziennie do pracy i jeszcze trzy razy w tygodniu na zajęcia dodatkowe syna. Dziennie robię od 8 do 20km i wcale, ale to wcale nie jest mi zimno, a nawet się porządnie nie raz zgrzeję. Efekt uboczny - bardziej płaski brzuch i lepszy kształt nóg, także polecam wszystkim, którzy nie boją się październikowych chłodów.

jeans, cardigan - sh, T-shirt - Medicine


waistcoat - sh, dress&boots - F&F

czwartek, 1 października 2015

Goodbye, summer!

Wraca człowiek z pracy, ledwie pedałami obraca, za uszami wciąż myśli obowiązkowe. A tu nagle:
- Gdybym miał rower, pojechałbym za panią!
Szkoda tylko, że szczerość komplementu wątpliwa, bo i pan mocno zawiany.
Dla równowagi "komplement" młodszego brata, rzucony w trakcie rozmowy.
- Ale przyznaj, całkiem się jeszcze twoja stara siostra trzyma, no nie?
- No...
- Czasem się nawet za mną oglądają.
- Bo wysoka jesteś.


ring- Artelioni





top - George (sh), pants - Greenpoint, shoes - Acord
To już ostatnie zdjęcia z serii "ciepło mi". Żegnajcie, sandałki! Żegnajcie, nagie pęciny!
Wczoraj po raz pierwszy napaliłam w piecu. Jesienny ziąb króluje.

niedziela, 27 września 2015

Babie lato po raz drugi

Po raz drugi ten sam sweter, ale już nie z zamszopodobną sukienką, bo tej pozbyłam się w ramach czyszczenia szafy. Swetra na razie nie zamierzam się pozbyć, mimo że rzadko go noszę. 
cardigan - H&M (sh)

pants, top - Esmara (Lidl)

boots - Hot Ice (TkMaxx)
 

czwartek, 24 września 2015

(Nie)folkowa spódnica

Kiedy miałam w głowie wizję kreacji dożynkowej, nijak nie widziałam tam czarnej ołówkowej spódnicy. Zarządzenie szefowej brzmiało - biała bluzka i czarna spódnica. Cóż, potrzebna mi była rozkloszowana, a z kolorem trochę się wyłamałam. Póki jeszcze ciepło, muszę te spódnicę trochę zużyć w innych zestawieniach. Tylko dlaczego zawsze, gdy ją zakładam, wieje mocny wiatr?

skirt - via Allegro
shirt - Diverse


tchibo.pl 

sobota, 19 września 2015

W ostatni weekend lata

Zdjęcia miały być zrobione dużo wcześniej, ale ciągle czegoś mi brakowało. Czasu, natchnienia, kapelusza czy też fotografa. Fotograf oczywiście najważniejszy, a z bratem widuję się już tylko co dwa tygodnie. Ale udało nam się dziś wybrać na krótką przejażdżkę w upatrzone miejsce (niestety, nie mamy starych wiatraków), a nawet czekała nas tam niespodzianka - nieopodal odkryliśmy piękny brzozowy lasek. 
Niestety, nie dość że mój aparat już coraz gorzej się sprawuje, to jeszcze blogspot pogarsza jakość zdjęć, także nie mogę być w pełni zadowolona z efektu.




 








wtorek, 15 września 2015

Get the Lidl look ;-)

Wiecie zapewne, że Lidl regularnie "rzuca" modne i tanie kobiece łaszki, które w mig znikają z koszy, a nawet ustawiają się po nie kolejki już na pół godziny przed otwarciem sklepu. W każdym razie tak dzieje się w małych miasteczkach, w moim również. Nie mam ochoty się upokarzać w biegu po jakieś ubranie, bez którego się obejdę, więc zaglądam do Lidla już po szaleńczym biegu napalonych faszionistek. Oczywiście uprzednio zorientowawszy się, co tam ciekawego w ofercie.
Na poniższą sukienkę w kolorze innym niż czarny już nie miałam szans, ale za cenę 39zł wzięłam chociaż tę. Podobne rzeczy w sieciówkach wiszą za cenę dwukrotnie wyższą, a małej czarnej o takim luźnym kroju jeszcze nie miałam.





Gdyby nie płaszcz na zdjęciach poniżej, wyglądałabym jak żywcem wyjęta z gazetki Lidl. Bluzka w pasy - 25zł

coat - old one, pants - Medicine
shoes - Marco Tozzi



środa, 9 września 2015

Ciepło-zimno

Znacie to uczucie po powrocie do pracy po dwóch tygodniach urlopu? No, to wyobraźcie sobie powrót po dwóch miesiącach - nie lada wysiłek. Oko nie chce się rano otwierać, a nocą siedziałoby i filmy oglądało. Szukam rytmu praca-dom (i druga praca), ale jeszcze w niego nie wpadłam.
Pogoda zupełnie mi w tym nie pomaga. Miałam nadzieję ponosić jeszcze we wrześniu lekkie letnie łaszki, a tu rozczarowanie. To, że śmigam na rowerze w ramonesce, zakrawa w oczach niektórych sąsiadek na bohaterstwo. Tych bardziej zmarzłych.
Jedyne, z czego się cieszę, to że muszę owijać szyję moją uroczą apaszką w kropeczki.
Ale najpierw zestaw z cieplejszego dnia, ten co to sobie w Greenpoincie zakupiłam na przecenach.
 

 I wybrana celebrytka z pszczołą. Jeśli sądzicie, że kierowałam się symboliką pracowitości, to nie macie racji - ja po prostu uwielbiam miód ;-)


Wspomniany zestaw na chłodniejsze dni - pod spodem krótki rękaw, bo w murach szkoły nadal duszno.


local shop
Lubię, kiedy coś  mi błyska na palcu, ale dyskretnie. Te drobne cyrkonie naprawdę przykuwają uwagę.
Zdjęcia na zewnątrz niezbyt wyraźne, bo mi się mały fotograf trząsł z zimna ;-)

poniedziałek, 31 sierpnia 2015

Zielona sukienka i "celebrytki"

Znacie takie przybytki taniego ubioru jak Textil Market? Pachnie tam trochę mniej niż w chińskich galeriach (być może dlatego, że mniej asortymentu), dlatego zdarza mi się przegalopować przez ten sklep. Ostatnio czekając na zaostrzenie nożyczek, wspięłam się piętro wyżej i wyhaczyłam taką oto sukienkę. Mimo, że lato się kończy, zdążyłam już kilka razy ją założyć i jestem z niej niezmiernie zadowolona. Cieniutka, bawełniana, przewiewna, wystarczająco długa i do tego w moim ulubionym kolorze. A obiecałam sobie dołożyć trochę zielonego do szafy.




Postanowiłam też nagrodzić się (powiedzmy - za przetrwanie upałów ;-)) złotą "celebrytką". Moja gwiazdka jest jedynie pozłacana i wiem z autopsji, że za chwilę zetrze się z niej wierzchnia warstwa, a ponowne złocenie jest nieopłacalne w stosunku do ceny nowej celebrytki (połowa wartości).


Do złota podchodzę jak do jeża - szkoda mi pieniędzy na inwestycję w ten kruszec, ale delikatny łańcuszek do codziennego noszenia przydałby się.
Przejrzałam internety i oto moje faworytki, ale może znacie jubilerów online z jakimiś oryginalnymi, nowymi wzorami zawieszek?

Yes

Allegro (Gold_Akoya)

jubilersezam


sobota, 29 sierpnia 2015

I jeszcze spodenki - rowerowo

W imieniu mojego roweru dziękuję za komplementy pod ostatnim postem :-)
Przed wakacjami pytałam syna, czy miałby ochotę na dłuższą podróż naszymi dwukołowcami. Od razu postawiłam cel - do Dziurki! Tak się złożyło, że dopiero w ten weekend wyruszyliśmy na tę wyprawę, chociaż nie sprzyjało nam kilka okoliczności, przede wszystkim wiatr. Niby chłodził przyjemnie, a jednak dął głównie w twarz, więc nieźle się namęczyliśmy i odległość 40km zajęła nam 4,5h (z przystankami). Ostatnie 15km były już dosyć trudne dla mojego dziewięciolatka, którego rower ma przecież mniejsze koła i dosyć niewygodne wychylenie kierownicy. Wszelkie trudy podróży zostały zapomniane gdy tylko dotarliśmy do celu. Z powrotem zostaliśmy przywiezieni, mały podróżnik kategorycznie odmówił powrotu na dwóch kółkach.
Co do mojego stroju - nie przepadam za zwierzęcymi wzorami, a jeśli już zakładam coś w ten deseń, to nie uznaję dekoltów, obcisłości i mini. O, taka koszulka może być. 



top- Pepco, shorts - Esmara (Lidl), sandals - Acord



czwartek, 27 sierpnia 2015

Ostatnie podrygi krótkich spodenek

Kończące się lato dało nam mnóstwo okazji do ponoszenia krótkich spodenek. Na tyle często je zakładałam, że polubiłam i te białe, mało praktyczne. Zresztą na rower nie wyobrażam sobie nic wygodniejszego, a tak się poukładało, że nasz samochód wyjechał z właścicielem na dłużej i jestem skazana na dwa kółka aż do pierwszych śniegów.
A propos śniegów - sąsiadka powiada, że zimę też będziemy mieć jak należy, ze wszystkimi jej atrybutami.

shorts - Esmara (Lidl), vest - sh

shoes - Acord