czwartek, 9 lipca 2015

Ola z Opola

Opole mamy prawie na wyciągnięcie ręki (raptem 90km) i od kilkunastu lat mieszka tam moja dobra koleżanka z dawnych lat, a mimo to nie zwiedzałam tego miasta ani razu! Czas najwyższy nadrobić zaległości i chociaż krótka była moja wizyta u Oli, mam nadzieję jeszcze w wakacje tam wrócić, bo Opole okazało się całkiem sympatycznym celem weekendowych wypadów.
Przede wszystkim, tam nie dadzą człowiekowi uschnąć w upalny dzień:





 














12 komentarzy:

  1. Byli w Opolu i pili kakao :):)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie pili - nie lubią ;-) Kawę pili :-)

      Usuń
  2. Fiu, fiu ... widzę, ze udany wypad i udane zdjęcia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Udany i nie ostatni.
      Ola na szczęście lubi robić zdjęcia ;-)

      Usuń
  3. A ja nigdy w Opolu nie byłam:((((fajna wycieczka:)))Pozdrawiam serdecznie:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również tam nie zaglądałam, bo wydawało mi się, że nie ma tam nic ciekawego. Myliłam się!

      Usuń
  4. A ja mam rodzinę w Opolu, ale nigdy jej nie odwiedziłam:D Jakaś daleka bardzo;)
    A do Wrocka ile masz?;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do Wrocka mam dalej, ale bywam za to częściej ;-)

      Usuń
  5. Jakoś tak się złożyło, że w Opolu nigdy nie byłam. Widzę, ze to wielka szkoda

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W rynku mają kamienicę umeblowaną i wyposażoną w sprzęty z lat 1890-1945. Robi wrażenie!

      Usuń
  6. Nigdy nie byłam w Opolu, może tam kiedyś zawitam :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Słabo znam Opole, piękna sesyjka:)

    OdpowiedzUsuń