sobota, 18 maja 2013

Pięćdziesiąta pierwsza

Zaraz po tym, gdy policzyłam swoje sukienki, nabrałam ochoty na kolejną, a pretekst znalazł się szybko i łatwo - ślub koleżanki. Tylko ślub, dlatego bez szału, a jeśli pogoda zakaprysi, to sukienka i na rychłą Komunię siostrzenicy będzie w sam raz. Uważam, że śluby i komunie powinny mieć oprawę bieli, pasteli lub soczystych kolorów, nie przekonuje mnie uniwersalność czerni. 








15 komentarzy:

  1. Sukienka śliczna i można ją wykorzystać na różne okazje:))))zgadzam się z Tobą że na takie wesołe uroczystości trzeba zakładać optymistyczne kolory:)))Pozdrawiam serdecznie i miłej niedzieli życzę:)))

    OdpowiedzUsuń
  2. Prześliczna jest! Wygląda, jak robiona na szydełku. Nie lubię wesel, komunii itp. Ale przynajmniej jest okazja, żeby się bardziej postarać przy strojeniu :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kocham szydełkowe twory, dlatego ją kupiłam. I dlatego uwielbiam Twoje dziergadła. A za imprezami tego typu też nie przepadam, ale masz rację, chodzi o to żeby móc się wystroić. I zjeść coś pysznego.

      Usuń
  3. Udała Ci się ta pięćdziesiąta pierwsza :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ładnie. Ja jednak na dwóch ostatnich weselach stawiam na czerń, ale z soczystymi dodatkami.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I o to chodzi, żeby było różnie, każdy ma prawo do swoich wyborów. Czasem jednak panie przesadzają z czernią na weselach i robi się stypowo.

      Usuń
  5. to prawda,w letnie uroczystosci goscie powinni nosic sie jasno. i dlatego wlasnie ja, aby poprzec te teze, na przyszlotygodniowa komunie wkladam kostium bialo-czarny, ha ha!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że będzie więcej bieli niż czerni :-)

      Usuń
  6. na pewno będziesz się wyróżniać i to na plus! bo sukienka jest oryginalna, a przede wszystkim nie satynowa!;)
    fajnie wygląda z tym dżinsowym żakiecikiem..i jeszcze kwiatek...podoba mi się bardzo!:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Żakiet dżinsowy, bo innych nie posiadam, he he. Satynie mówię stanowcze nie!

      Usuń
  7. Pięknie laseczko, pięknie!

    OdpowiedzUsuń
  8. Ostatnio tez wykorzystuje takie preteksty :) nawet wesela na których nie byłam :) ale w sierpniu szykuje sie kolejne w bardzo bliskiej rodzinie. Twoja sukienia jest piekna w formie i kolorze, buciki też sa sliczne. Kiedy bedzie pięćdziesiąta druga? :) uwielbiam ogladac ko9lekcje sukienek. Ciekawa jestem ile sama ich mam, musze kiedys policzyć :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Zanim dodałaś ten komentarz, zdążyłam zakupić pięćdziesiątą drugą a nawet trzecią, ale ciii, żeby mąż nie wiedział...

    OdpowiedzUsuń