środa, 15 maja 2013

Sposób na nadmiar echa

Co zrobić, jeśli brak pieniędzy na umeblowanie sporego pokoju, a denerwujące odgłosy rozchodzą się w nim jak w studni? Najlepiej sprawić sobie roślinę doniczkową kolosalnych rozmiarów. Kradzioną, bo takie ponoć lepiej rosną.
Tak też właśnie uczyniliśmy, tylkośmy się przeliczyli co do jej rozmiaru, bo beniaminek okazał się wyższy niż standardowy pułap czyli 2,5m. Niestety, jakkolwiek najpierw uraczyłam go nową dużą donicą i ciepłym prysznicem konewkowym z wysokości tarasu, tak za chwilę musiałam  potraktować go sekatorem. Miejmy nadzieję, że nic mu nie będzie i zdrowo się rozrośnie, tylko tym razem wszerz.
Ja również zostałam potraktowana maszyną strzygącą, chociaż minęły zaledwie 2 tygodnie od mojej ostatniej wizyty u fryzjera. Może bym i zapuszczała pióra, gdyby ostatni wirtuoz nożyc nie zostawił mi na głowie czegoś, co układało się jedynie do pierwszego mycia.







21 komentarzy:

  1. Ale piękne drzewo...komu ukradzione?:)
    Od dłuższego czasu urządzam sobie łazienkę i jest to jedyne miejsce w całym moim domu, gdzie mam coś zielonego, mało powiedziane, mam tam wręcz busz i przydałoby mi się takie drzewo, przygarnęłabym jakiegoś Benjamina do kąpieli;):)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zieleń w łazience? Niesamowicie! Chociaż nie zazdroszczę sprzątania w takim gąszczu. Mój Benio z pracy ukradziony, ale zaznaczam, że główna opiekunka drzewka wiedziała o tym. Reszta pracowników nie musiała.

      Usuń
    2. aha, bo już zastanawiałam sie, jak Wam sie udało ukraść 2,5metrowe drzewko i wyobraźnia podsuwała mi scenariusze z filmu akcji :)
      Fryzjer Twój wróg, przynajmniej przy zapuszczaniu, nieraz sie przekonałam. Od dwóch lat omijam łukiem i mam już uczciwie do ramion. A jakbym była mądrzejsza wcześniej, już by były do łopatek.

      Usuń
    3. Nie posiadam na tyle ładnych włosów, żeby nosić długie, a jeszcze nawet nie minął rok od kiedy skróciłam je na maksa, więc nie mam zbytniego parcia na zapuszczanie. Zwłaszcza, że okres przejściowy jest okropny.

      Usuń
  2. To urocze drzewko, nic mu nie zaszkodzi. Mój tyle razy tracił wszystkie liscie i na nowo pokrywał sie nowymi. Nie do zabicia to drzewko. Sliczna ściana. Wpadla mi w oko twoja przecudowna spódnica, ech... :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak sobie myślałam właśnie, że to musi być silna roślina, bo do tej pory nie miała wspaniałych warunków, a i tak wystrzeliła ładnie w górę. Pora przerzucić się na spódnice, może zacznę nową kolekcję ;-)

      Usuń
  3. Drzewo w domu! Jeszcze tylko ławeczka(albo i hamak) i na dwór nie trzeba wychodzić :D Fajne masz to wnętrze...I to coś na ścianie! Pani Gospodyni też pięknie się prezentuje, a kryzys fryzjerski chyba opanowany na dobre:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To właśnie dlatego drzewo w domu, że na podwórku zupełnie łyso. Pomyślę o hamaczku, na drzemki popołudniowe ;-) Na głowie mam końcu co chciałam.

      Usuń
  4. piękne!
    beniaminki, to jedne z nielicznych kwiatów doniczkowych, które lubię/toleruję.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że mi się trafił akurat Benio, bo lubię go za wygląd drzewka.

      Usuń
  5. Piękny zielony zakątek!
    Wyglądasz niczym Ewa w raju - tak mi się skojarzyło - ale zaraz pomyślałam, że jesteś ubrana i to całkiem ładnie - w kwiecistą spódnicę;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kwiecistym ubraniom zawsze mówię tak! Dziękuję!

      Usuń
  6. wspaniale drzewo! wzrostu mu zycze!

    OdpowiedzUsuń
  7. Zgadzam sie z Sivką , ławeczka albo chociaż bujany fotel pod domowe drzewo ;))

    OdpowiedzUsuń
  8. wszystko fajnie...spódnica, fryzurka...winko i pokój...ale kurde, gdzie ukradłaś takiego wielkiego fikusa?!:D;)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. On taki pół-ukradziony, bo jedna osoba uczestniczyła w rabunku. Z pracy zaiwaniłam!

      Usuń
    2. hehehe, ale opłaciło się, bo wyrósł niesamowicie!;)

      Usuń
  9. Piękna sceneria do zdjęć, świetnie wyglądasz...pozdrawiam...

    OdpowiedzUsuń
  10. To domowe drzewo pięknie wypełnia lukę w pokoju. Zainspirowałaś mnie i też musimy takie mieć:D Spódnica jest piękna! I fajnie po gospodarsku zestawiona;)

    OdpowiedzUsuń