sobota, 2 listopada 2013

Yeti pod wiatrakiem

Zimowe popołudnie. Dystyngowana dama wychodzi na spacer w futrze i spotyka na ulicy członka Greenpeace.
- Jak pani nie wstyd nosić futro zdarte z żywych norek??
- To nie norki, to poliestry.
- A czy pani wie, ile poliestrów musiało oddać życie, żeby pani miała futro?!













Wczorajsza pogoda sprzyjała założeniu moich "poliestrów", a że już wystarczająco dzięki nim i obcasom rzucałam się w oczy, całość w neutralnych brązach (taki kamuflaż, trochę nieskuteczny).
Wiatrakowi za rok stuknie setka, i chociaż co roku mijamy go w drodze na cmentarz, dopiero wczoraj zakradliśmy się zrobić kilka zdjęć telefonem.

32 komentarze:

  1. No to telefon ma moc:), bo bym się w życiu nie domyśliła. Naprawdę niezła jakość. I futrzak fajny. I kozaki:). A właściwie to całość:).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki! Pod spodem nuda, więc się nie rozbierałam, a zresztą pod wiatrakiem mocno wieje, jak to pod wiatrakiem :-)

      Usuń
  2. Takiego futrZaka szukałam dwa lata , kupiłam inny ... Więc wiesz co czuje oglądając Ciebie w nim .. Wstrętną zazdrość ;))
    A tak poważnie super wygladasz !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja często czuję taką wstrętną zazdrość! Tyle rzeczy chciałaby mieć kobieta w swojej szafie! Dzięki!

      Usuń
  3. a mi własnie takiej kamizelki futrzanej brakuje!!
    może coś zakupię na wyprzedażach w grudniu :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Swoją nabyłam kilka dni temu w sh, chociaż też rozglądałam się za taką wcześniej.

      Usuń
  4. Śliczną masz tą kamizelkę:)! Piękne tło! Pozdrawiam serdecznie :)!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hmm... Mnie bardziej podoba się tło niż kamizelka :-)

      Usuń
  5. mam ogromny sentyment do wiatraków, tak niewiele ich już pozostało, a futrzak pełen uroku i ciepła jak podejrzewam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na cmentarzach wieje nawet w ciepłe dni, także futrzak się przydał. Wiatraki uwielbiam!

      Usuń
  6. Ja też się nie zorientowałam, że zdjęcia robione telefonem.
    Kamizelka jak najbardziej ok, a o wiatraku nawet nie wspomnę!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeszcze nie zwiedzaliśmy go w środku, więc mam nadzieję, że się wybierzemy, gdy będziecie kiedyś u nas.

      Usuń
  7. jak mogłaś dopiero teraz uwiecznić taki piękny wiatrak!!! no dobra...daruję Ci...za te poliestry:D:D:D
    superancko wyglądasz pod tym wiatrakiem w tym zestawie!!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No tak... Stałam tyle czasu przed szafą i zastanawiałam się, w czym będę pasować do wiatraka ;-D Trud się opłacił! :-)

      Usuń
  8. Piękny dialog:D
    A poliestry wyglądają w zestawieniu z brązami świetnie:)
    Dobry telefon, mój poprzedni aparat gorsze zdjęcia robił:p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To akurat "zabawka" mojego męża, bo mojego telefonu lepiej z kieszeni nie wyciągać...

      Usuń
    2. To dobrze, że chociaż jeden dobry telefon jest w rodzinie;)

      Usuń
  9. Poliestry też chcą żyć;)
    Dobrze Ci w tym futrzaku i do tego jeszcze paskiem się omotałaś - trochę zazdraszczam, bo na mnie źle by to wyglądało;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam to szczęście, że jestem długa i do tego wydłużyłam się obcasem, bo w przeciwnym razie w ogóle bym nie wyglądała, bez względu na pasek ;-)

      Usuń
  10. Futerko bardzo ładne:)))Też podoba mi się to że jest ściągnięte paskiem:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Wiatraki ... ech, kiedyś to były wiatraki... Teraz te nowoczesne, które się widuje po świecie, to już nie to samo. Tym bardziej fajnie, że masz taki obiekt tak blisko. Uniesień wiatrakowych doznawałam dawno temu w wiatrakowym raju w Holandi:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak, Holandia... Mmm, wspomnienia sprzed kilku lat.

      Usuń
  12. no proszę!
    i zupełnie nie szkoda ci było tych polyestrów? ;-)
    ktoś tu jest tak jakby gruboskórny i nieczuły ;_)

    oczywiście żartuję.
    sama się już nie mogę doczekać, kiedy wyciągnę z szafy kołnierz z polyestrowego lisa :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A nie, poliestrów mi nie żal, bo to szkodniki ;-)

      Usuń
  13. Nie było mnie klika dni, teraz nadrabiam braki. Uwielbiam wiatraki. W rodzinnych stronach mojego męża juz upatrzyłam sobie jeden, przy którym też chciałabym w przyszłości fotki... Szkoda, że te nasze rodzime, tak niszczeją... Patrzę na Ciebie dzisiaj , patrzę i znów mam skojarzenia: Smukła Łania, która zabłądziła w okolicy. Rewelacyjnie Ci w futrzaku, botki na takich nogach - też fantastyczne. Pozdrowionka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja właśnie bardziej czułam się jak Yeti niż jak łania - futerko znacznie pogrubia! Dziękuję za pozytywniejsze skojarzenia!

      Usuń
    2. Łania, zdecydowanie łania... Mój Ty Panie Boże, może i futerka pogrubiają, ale na pewno nie tak szczupłą zgrabną dziewczynę...

      Usuń
  14. Chętnie wskoczyłabym w ten zestawik :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Fajna kamizelka ładnie kolory i brawa dla fotografa świetne zdjęcia!

    OdpowiedzUsuń
  16. dobre! a kozaki to ci chyba z nóg sciągnę! sa zawaliste i pięknie wygladaja na twoich zgrabnych nogach! :) całość wyśmienita, sceneria dopasowana do zestawu lub odwrotnie.

    OdpowiedzUsuń
  17. Mnie te Twoje poliestry urzekły bardzo. Sama takich szukam:)

    OdpowiedzUsuń