czwartek, 1 maja 2014

Ajajaj już mamy maj / The May's already here

Wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazywały na to, że wycieczka rowerowa nie uda nam się. Zwłaszcza niebo zapowiadało katastrofę czyli deszcz, a ekipa się wykruszyła z powodów wszelakich. Dobrze, że mogłam liczyć na dobrą koleżankę z pracy, która zdecydowała się szybko i nawet swoje plany przełożyła.
Przepedałowaliśmy więc 15km, żeby na chwilę usiąść nad rzeką, po czym pies i dziecko wróciły do domu wezwaną "taksówką", a mama i kumpela pedałowały z powrotem.

Despite the fact that the sky was quite cloudy and the family not much willing to be our company, we've managed to cycle 15km to the riverside. Me, my son, my good workmate and Lula - the dog. The littlest ones came back in a car and we - the strong women - cycled back.










Tym razem nie założyłam białych spodni, tylko obszarpane spodenki (nie chciało mi się obrzucić), zamszopodobną wycinankę i skórzaną bransoletkę.


24 komentarze:

  1. Piękna pogoda i piękne zdjęcia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście! A niektórzy w domu siedzą...

      Usuń
  2. Jazda na rowerze to sama przyjemność :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A to zależy dla kogo. Syn z trudem pedałował na swoim małym rowerku, ale dał radę :-)

      Usuń
  3. Pogoda zdecydowanie sprzyja takim wypadom:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Zazdroszcze pogody, prawie letniej… swietna wycieczka, marze o takiej dluuugiej, rowerowej przygodzie;)
    Pozdrawiam. Anka

    OdpowiedzUsuń
  5. No ... U mnie słonecznie ale nie tak ciepło ...
    Rower ... Hmmmm .... Moja druga połowa oporuje .... A ja nie taki kozak zeby z dwiema kobietami sie wybrać ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też wszędzie tylko z synem i psem, ale próbuję zawsze namówić kogoś spoza rodziny.

      Usuń
  6. oj jakie piękne widoki, taka soczysta zieleń, niemal czuję świeży zapach budzącej sie do życia przyrody... zazdroszczę kondycji i wrażeń

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawda, że ta soczystość zieleni jest teraz powalająca? Aż "piję" te widoki oczyma!

      Usuń
  7. Ślicznie i cieplutko u Ciebie a u nas zrobiło się bardzo zimno:))))bardzo ładna bluzeczka:))Pozdrawiam serdecznie:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 1 maja było tak ładnie, 2 i 3 tragedia, a dziś już słońce łaskawie przygrzewa.

      Usuń
  8. To u Ciebie musiało być cieplutko!!! Krótkie spodenki?! Ale Ci dobrze:D Też nie chciałoby mi się ich obrzucać:D
    Bluzeczka śliczna! I krajobrazy!!!
    Fajne fotki...miło będzie kiedyś powspominać tę wycieczkę:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Późnym popołudniem już było zimno, no ale ledwie zipałam na tym rowerze, więc się zgrzałam! Oj będzie co wspominać!

      Usuń
  9. oj,to kawał drogi zrobiłyście,gratulacje !!
    ja dopiero rozpocznę sezon rowerowy,już czekam :))
    fajny piesek

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to szybko na rowerek, to sama przyjemność, nawet jeśli się człowiek zziaje i zzipie!

      Usuń
  10. Dzień doberek:) Muszę wziąć z ciebie przyklad z tym rowerkiem:) no i swietne ubranko na rower. Fajowe zdjęcia, a zwłaszcza ta psia paszcza z jęzorkiem, bokiem na pierwszym planie:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Piękne jest to zdjęcie nagłówkowe, tyle zieleni:)
    Sezon na krótkie spodenki i rower u Ciebie otwarty, fajnie:) Ehh też muszę wreszcie biel nóg na słońce wystawić;]

    OdpowiedzUsuń