czwartek, 28 sierpnia 2014

Lubimy się bać / We like to be frightened





Moim ulubionym gatunkiem filmowym jest... horror, może być thriller, byleby dobry. Budowanie napięcia cenię najbardziej, nie dla mnie poobrywane kończyny i masa keczupu. Nie zdziwię więc nikogo wyznając, że klasyk Alien to mój ukochany horrorek, który mogę oglądać wciąż i wciąż. 
Ostatnio obejrzałam każdą część po kolei z mężem i synem, który widocznie odziedziczył po mamusi miłość do horrorów, bo po każdym seansie grzecznie szedł spać do swojego pokoju, nie prosząc nawet o dodatkowe światło.

My favorite sort of movie is a horror or a thriller, but it must be a good one. I value building the tension and hate scenes full of blood. Of course I love the classical 'Alien' which I can watch again and again. A few weeks ago I watched it with my husband and eight year old son. He must have inherited my love for horrors as after every performance he went calmly to sleep in his room without asking for an additional light.


Powtórzę za zdeklarowanymi miłośnikami tego filmu, że uznaję jedynie trzy pierwsze części, a czwarta to już gniot dla fanów efektów specjalnych. Przyjrzyjcie się zwłaszcza pierwszej części z 1979 roku, toż to prawdziwy majstersztyk jak na ówczesne możliwości kreowania nierzeczywistości.
Czy wiecie, że postać kosmity to nie całkowicie sztuczny twór, a człowiek wewnątrz? Zagrał go mierzący 218cm Nigeryjczyk odkryty gdzieś w barze przez członka ekipy castingowej.

As every Alien lover I must say I accept only the trilogy and don't want to see Alien Ressurection. I leave it for those who prefer special effects and I especially admire the first part from 1979, when it was not so easy to create the illusion.
Do you know that the part of the Alien played a real man? A Nigerian student who was discovered in a bar by a member of the casting team.


Scenę poniżej musicie znać, bo przyznacie, że majtki Ripley robią takie wrażenie, że widz rodzaju męskiego z pewnością zapomina nagle o groźnym kosmicie. Aktorka wspomina, że przymierzyła kilkadziesiąt par fig zanim wybrano te właśnie. Śmiem wątpić, że nosząc coś takiego można skutecznie walczyć z potworem...

 You must know the below scene, especially the male viewers pay attention to it! The actress mentions hat she had tried on several dozen pants before the right ones had been chosen. I doubt wheter it is possible to fight the extraterrestial creature effectively wearing something like this...
Mnie bardziej niż majtki podoba się fryzura Ellen Ripley, zarówno burza loków w pierwszej części, jak i łysa pała w trzeciej. Trzeba mieć naprawdę ładny kształt czaszki, żeby wyglądać bez włosów tak dobrze jak ona.

 More than the pants I like the Ripley's hairstyles - the curly head from the Alien nad the bald skull from the Alien 3. She's got such a shapely head!



Nie muszę już chyba pisać, że Sigourney Weaver to jedna z moich ulubionych aktorek. Trudno uwierzyć, że grając w pierwszej części Obcego miała już na karku trzydzieści lat!

I don't have to write that Sigourney Weaver is one of my favorite actresses. It's hard to believe she was already 30 acting in the Alien!


W październiku tego roku babcia Sigourney skończy 65 lat, a dla mnie wciąż jest młodą, prawą i waleczną Ripley. 

This year in October she will be 65 but for me she's always the young, decent and brave Ripley.


12 komentarzy:

  1. No prosze , ja też lubie obcego i twórczość Gaigera :.)
    To fantastyki najwyŻszych lotów :)
    Choć filmowa miłością zostaje 1 cześć Matrixa . Poszłam do kina bo na lato z RMF wygrałam bilet , w Koszalinie . Poszłam i ... Wychodząc z kina poszłam kupić bilet na następny seans ;);)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Co do Matrixa, to trochę mi głupio, ale nie obejrzałam do tej pory.

      Usuń
  2. Wow, wpis dla mnie. Obcy - 8 Pasażer Nostromo ma u mnie od lat 10/10. Kocham stwora :) Z tym, że jestem bardziej krytyczna co do kontynuacji - Aliens 2 bardzo lubię (poza samym zakończeniem, które jest od czapy), poza tym po cichu fangirluje parę Ripley-Hicks ;) , trzecia część już niekoniecznie do mnie przemawia, czwarta - szkoda słów.
    To dla Ciebie: http://www.obrazki.jeja.pl/87642,zycie-jest-zbyt-krotkie.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kontynuacje zwykle nie wychodzą filmom na dobre,ale dwójkę w tym przypadku cenię najbardziej. Myślę, że na drugiej części należało skończyć, bo trzecia to już lekkie flaki z olejem, no a czwarta... wiemy.

      Usuń
  3. A to zdjęcie Ripley z kotem też jest cudne. Weaver to jedna z tych kobiet, które nie są właściwie piękne (przynajmniej według mnie), a jakoś niesamowicie atrakcyjne, i nie mam na myśli wyłącznie sceny w gatkach.
    btw nie wiem, czy widziałaś film Polańskiego Śmierć i dziewczyna - jeden z trudniejszych, jakie widziałam, mocno mnie sponiewierał psychicznie, ale polecam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja uwielbiam kobiety interesujące i przez to piękne, samo piękno zewnętrzne to za mało.
      Dzięki za polecenie filmu, lubię te trudne i chętnie zobaczę.

      Usuń
    2. Obejrzałam i do tej pory rozmyślam. Spodziewałam się jednak tragiczniejszego zakończenia, więc na końcu westchnęłam z ulgą. Niepełną.

      Usuń
  4. Wow! Myślalam, ze to ty na tej fotce w majteczkach na 1 rzut oka! slowo daję! też uwielbiam dobry horror, klasykę, nie cerpie bezsensownych tanich efektów rodem z rzeźni. Takie sceny musza mieć uzasadnienie, podobnie jak scena rozbierana w filmie, aby nie wyszedł kiepski erotyk:) ale tu już dotykamy innego gatunku :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja na pewno założyłabym wygodniejsze majtki! :-D

      Usuń
  5. A bo wy podobne do siebie jesteście, wiesz?
    Lubię kobiety charakterystyczne, dlatego bardziej niż horrory napawa mnie lękiem, że większość celebrytek wyglądają jak siostry eeeeeee, dziesięcioraczki?;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak? A to dziwne, że ona wizualnie mi się podoba, a ta co na mnie z lustra patrzy to już nie.

      Usuń